Logo Gmina Łaskarzew

News

News zdjęcie id 82

Obchody 74. rocznicy pacyfikacji wsi Wanaty

01.03.2018

Uroczystości obchodów tragicznych wydarzeń sprzed 74 lat rozpoczęła msza święta w intencji pomordowanych, odprawiona w niedzielę 25 lutego 2018 roku w kościele p. w. Podwyższenia Krzyża Świętego w Łaskarzewie, po której udano się pod pomnik pomordowanych do Wanat.

Druga część uroczystości odbyła się w środę 28 lutego. Po posiedzeniu sesji Rady Gminy Łaskarzew, przedstawiciele samorządowi udali się na cmentarz parafialny, aby złożyć kwiaty i zapalić znicze na zbiorowej mogile pomordowanych mieszkańców Wanat. Następnie wszyscy udali się pod pomnik do Wanat. Modlitwę za pomordowanych poprowadził proboszcz parafii ks. Edmund Szarek. Przybyłe delegacje oddały hołd pomordowanym, składając wieńce i znicze przy Pomniku ofiar pacyfikacji. Wśród delegacji byli między innymi: przedstawiciele samorządu gminnego na czele z wójtem Gminy Łaskarzew Marianem Janisiewiczem, przedstawiciel samorządu powiatowego Marek Ziędalski, przedstawiciele służb mundurowych powiatu garwolińskiego, przedstawiciele Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Obwodu „Gołąb”, przedstawiciele placówek oświatowych z terenu gminy i miasta Łaskarzew, przedstawiciele lokalnych Ochotniczych Straży Pożarnych, mieszkańcy wsi Wanaty, mieszkańcy wsi Lewików, mieszkańcy wsi Lipniki, mieszkańcy wsi Dąbrowa, mieszkańcy wsi Wola Łaskarzewska oraz poczty sztandarowe. Zakończenie uroczystości odbyło się w Szkole Podstawowej w Dąbrowie im. "Pamięci Wanat" z siedzibą w Woli Łaskarzewskiej, gdzie uczniowie zaprezentowali słowno-muzyczny program artystyczny o tematyce historycznej, przygotowany pod kierunkiem Pań: Jolanty Maczak, Agaty Narojczyk, Jolanty Moczulskiej.

Historię pacyfikacji przypomniał przewodniczący Rady Gminy Łaskarzew Jerzy Błachnio - „28 dzień lutego 1944 roku był dla mieszkańców powiatu garwolińskiego jednym z najczarniejszych dni w pięcioletniej historii niemieckiej okupacji. Licząca 22 zagrody wieś Wanaty w ciągu kilku godzin przestała istnieć. Spośród 132 mieszkańców - 107 straciło życie. Zagładę Wanat poprzedziło kilka dramatycznych wydarzeń. 21 lutego do zagrody Antoniego Kędziory przyjechał lotny oddział niemieckiej żandarmerii. W pobliżu gospodarstwa, na śniegu, Niemcy zauważyli ślady wiodące do lasu. Postanowili podążyć tym śladem. W pobliskim lesie znajdował się trzynastoosobowy patrol żołnierzy Armii Krajowej, który oczekiwał na zrzut lotniczy. Początkowo oddział rozpoczął odskok od ścigających Niemców, lecz naciskany,  podjął działania obronne. Do starcia doszło w pobliżu wsi Bączki, gdzie zginęło 7 Niemców a 3 zostało rannych. W potyczce został ranny jeden partyzant. Dla Wanat nastał tydzień grozy. Dorośli mieszkańcy wsi, w obawie przed niemieckim odwetem nie nocowali w domach. Z czasem zaniechali  tych środków ostrożności. Niemcy jednak nie zapomnieli o porażce. Wydarzenie to było pretekstem do zastosowania wobec mieszkańców Wanat zasady odpowiedzialności zbiorowej. W nocy z 27 na 28 lutego  kilkusetosobowa ekspedycja karna zaczęła otaczać Wanaty. Niemieccy żandarmi  wspierani przez ukraińskich policjantów obstawili wszystkie drogi. Zatrzymywali każdego. Wyjątek stanowili młodzi ludzie mający wezwanie na przymusowe roboty do III Rzeszy. Na punkt zborny w Łaskarzewie mogli im towarzyszyć członkowie najbliższej rodziny. Dzięki temu uniknęło śmierci 11 osób. Spośród pozostałych mieszkańców wsi, tylko nielicznym udało się schronić w pobliskim lesie. Pacyfikację rozpoczęto z niemiecką punktualnością. Wraz z godziną 8.00 ekspedycja podzielona na trzy grupy, przystąpiła do realizacji zbrodniczego planu. Pierwsza grupa mordowała mieszkańców Wanat w domach i obejściach. Druga - rabowała ubrania, cenniejsze przedmioty i zwierzęta hodowlane. Trzecia - podpalała mieszkania i budynki gospodarcze. Po wymordowaniu wszystkich mieszkańców i zrabowaniu mienia, Niemcy wycofali się na skraj wsi, gdzie znajdowało się dowództwo akcji. Kazimierzowi Chodkiewiczowi - sołtysowi wsi Lewików polecili, by dostarczył 5 furmanek, na których przewieźli zrabowane rzeczy do Łaskarzewa. Niemcy odjechali w godzinach popołudniowych. Pozostała po nich płonąca wieś z pomordowanymi mieszkańcami. Do późnego wieczora nikt z mieszkańców sąsiednich wiosek nie odważył się pójść do Wanat. Groza ogarnęła wszystkich, którzy widzieli płomienie i słyszeli krzyki ofiar. Uratowani różnymi sposobami nieliczni mieszkańcy, dopiero rankiem następnego dnia oglądali miejsca, gdzie jeszcze wczoraj były ich zagrody, bądź ich krewnych i znajomych. Pozostały tam jedynie zgliszcza spalonych zabudowań. Zwłoki pomordowanych, właściwie ich szczątki, były w zasadzie nierozpoznawalne. Grzebaniem pomordowanych zajęły się ich rodziny. Zwłoki zostały pochowane we wspólnej mogile na cmentarzu w Łaskarzewie. Z mieszkańców przebywających we wsi w czasie pacyfikacji, uratowały się tylko dwie osoby: Julianna Olejnik i Władysław Górzkowski. Obydwoje byli ciężko ranni. Dzięki ich zeznaniom, znany jest sposób przeprowadzenia pacyfikacji. Do końca okupacji osoby te ukrywały się u swoich krewnych. Pamięć o wydarzeniach sprzed 74 lat jest wciąż żywa wśród lokalnej społeczności, a szczególnie mocno wśród uczniów pobliskiej szkoły, która od 25 września 2006 roku przyjęła imię „Pamięci Wanat”.”


Wójt gminy zaprasza

Marian Janisiewicz

Przyjęcia interesantów:
wtorek - 800 - 1200
piątek - 1200 - 1700

Zobacz również

wersja językowa

Kalendarz

wrzesień 2018
Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
Ni
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30

Zegar

  • :
  • :
Akceptuję

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.